arashi-kishu blog

Twój nowy blog

….forsaken….

Zhen Ji

2 komentarzy

Nowy lay – po mniej niż 7 dniach. trudno… Za dużo ich narobiłam aby się planu trzymać :P Ta pani pochodzi z gry Dynasty Warriors 3 i 4.

Godsmack – „Moon Baby”

Let’s take a blast to the moon, baby.
(I’ll sit around wishing you well).
How I’m craving you, yeah.

Every time I’m near you
(I always wanna swallow you down).
I’ll be right here if you need me.

„In my life, I’ll need you here.
Don’t ask why I’ll never disappear.
Why is it every day
That I feel the pain?
Oh yeah…”

Let’s take a trip to the stars far away.
Where were you when I was down?
Staring into the dead (dead).

My pain is caused by my pleasure
(and my soulmate lives in your body).
I can’t get you out of my head,
It never goes away!

„In my life, I’ll need you here.
Don’t ask why I’ll never disappear.
In your eyes, you can bid me farewell.
Don’t ever try to understand the situation!
Why is it every day
That I feel the pain?
(it always comes when I least expect it,
when I’m looking for love
always seem to be regretting it.)
Why is it every day
That I feel the pain?
Oh yeah…”

Power to the pain…

Disorder… Disorder… Disooooooorder…! Between the sacred silence and sleep: disorder, disorder, disoooooorder….!!

Przed chwilą obejrzałam (znowu) pierwszego X-mena. Chyba już wcześniej pisałam, że część II jest lepsza, ale za to w pierwszej relacje Cyklop – Wolverine są lepsze :P No np. Mistique zamieniła się w Wolverina i walczyła z orginałem. Wywiało ich gdzieś. Gdy Wolverine już walkę wygrał powrócił do reszty. No, ale Cyklop na ta: „How we suppose to be sure, that you are the real one?” Na co Wolverine odpowiedział: „You’re a dick” No i Cyklop był pewny, że to oryginalny Logan :P Albo jak Wolverine pokazał ‚fuck you’ środkowym szponem XD No wymiękam, ten film jest boski :P Jedyna ujma „Ewolucji”, tam się Wolverine i Cyklop nie żrą, jak w filmie, komiksie i I kreskówce. :P

Laya zmieniłam (odkrywcze, co?).

Moje zielone, przeviwsłoneczne okulary zginęły dziś śmiercią tragiczną. Przechodziłam przez ulicę, nieopodal Sezamu, gdy usłyszałam, że mi spadły (były uczepione torby, biegałam z nimi i do tej pory wszystko było OK, a tu tylko przechodziłam i spadły :___:). Nie zdążyłam się odwrócić, gdy usłyszałam trzask. Samochód po nich przejechał ;___; Zostały mi jeszcze fioletowe okulary przciwsłoneczne, ale tu Dana leżą. Mam nadzieję, że nie ubabrał ich w niobieskiej farbie :P

Fak! No i kiedy się film zaczął? 00:53! No co oni sobie myślą? Źe skoro w nocy leci, to mogą takie numery? Blee :/
No dobra, oglądam właśnie film. Wyobrażacie sobie nieuczesanego profesora Snape’a z równie nieuczesaną brodą? Alan Rickman urodził się chyba do tej roli o.O Podobnie jak i do roli nauczyciela od eliksirów w Hogwarcie, ale to inna bajka :) A do tego cara Mikołaja II gra Ian McKellen. Niesamowity film… I wiem, że będzie bez happy endu…
Ciekawe kiedy zacznę rozpoznawać Alana Rickmana po głosie… Bo jak do tej pory tylko Ewana McGregora (przez jego cudowny szkocki akcent o.O) i Iana McKellena (lubię go, ale nie jest on jednym z moich ulubionych aktorów, po prostu ma bardzo charakterystyczny głos). No może jeszcze Harrisona Forda. Hmm… No i oczywiście Takehito Koyasu XD
Powiedzcie mi jeszcze jedną rzecz: dlaczego w tak wielu bajkach robią z Rasputina złego maga, który chce zabić cara? Przecież Rasputin był… hmmm… Może nie jakoś specjalnie dobry, ale nie dybał na życie cara! Przecież wrogowie Mikołaja II chcieli go zabić! Rasputin w końcu zginął, ale nie jedno przecież przeżył… Nawet w serialu „Kruk” był negatywny… Hmm… Zanim dowiedziałam się, że Alan Rickman zagrał Rasputina, pomyslałam „jeszcze tylko broda i będzie z niego urodzony Rasputin!” Ha! Niech nikt nie odniesie wrażenia, że ja tu jakoś postać Rasputina specjalnie lubię – ja po prostu nie lubię komunistów, a to wszystko ich wina! Miałam coś jeszcze na ten temat napisać, ale zapomniałam co ==”
Film się właśnie skończył. Powiedziałabym o nim „świetny”, ale przez jedną scenę w jakiejś eleganckiej tantzbudzie nie zrobie tego… Anyway, przypomniało mi się to co zapomniałam wcześniej, ale znów to zapomniałam ==” Hmm… Może mi chodziło o to, że Alan Rickman mówił z rosyjskich akcentem? Naprawdę.

Kurffa! 15 minut, na Polsacie, temu miał się zacząć film „Rasputin”. I co? Dupa! Nie ma! Pokazują Komisję Śledczą! Fak! A w tamtym filmie Rasputina gra Alan Rickman! Grr… Czekałam ponad rok, aż puszczą ten film w tv. No i niby się doczekałam, ale o jakiej godzinie? I na dodatek jest TAKIE opóźnienie ==” Bo mam nadzieję, że go puszczą… ==”

#___#

1 komentarz

Jestem jedną nogą na japonistyce – została mi rozmowa kwalifikacyjna jeszcze. W poniedziałek… Ech… Uh-oh…


  • RSS