arashi-kishu blog

Twój nowy blog
Amon02.jpg

Czyś fanart z Vincentem z Final Fantasy VII. Cudne dzieło :)

VincentCel.jpg

Demo

Brak komentarzy

To ściągnięte jest ze stronki Legolas z Mrocznej Puszczy.

elrondzio.jpg

Religia:————————Pierścienizm
Czas powstania:—————–Od początku istnienia Ardy
Osoba założyciela:————–Saruman
Imię Boga:———————-Sauron
Święte Księgi:——————Czerwona Księga Marchii Zachodniej
Dni świąteczne:—————–25 marca i 22 września
Miejsce modlitwy:—————Góra Przeznaczenia
Przywódcy duchowi:————–Orkowie – księża, Uruk-hai – zakonnicy,
Frodo – Szaman, Nazgule – nawracający
Liczba wyznawcó:—————-Prawdopodobnie wszyscy
Główne skupiska:—————-Śródziemie
Cechy charakterystyczne:——–Straszenie Pierścieniem i faszystowskimi Czarnymi Jeźdźcami. Pielgrzymka do Barad-Dur.

A to kilka wycinków z „Sekretnego Pamiętnika Legolasa” z tej samej strony :)

Dzień 1.
Na Naradzie u Elronda. Byłem tam najpiękniejszy. Zgodziłem się podążać za jakimiś małymi ludkami do Mordoru by wrzucić pierścień do wulkanu. Bardzo ważna misja. Pierścień bardzo tandetny

Dzień 6.
W kopalniach Morii jest zdecydowanie za ciemno, żeby dobrze wyszczotkować włosy. Obawiam się, że robi mi się kołtun.
Orki są takie głupie.
Wciąż najpiękniejszy.

Dzień 10.
Gandalf wpadł w otchłań. Poza tym robi mi się pryszcz na nosie. Bardzo poważna sytuacja jako że elfickie pryszcze mogą istnieć nawet 500 lat lub więcej.
Wciąż najpiękniejszy. Pomimo wysadzającego syfa.

Dwa lubiane przez mnie cytaty i obrazek jeden. Cute!^^

legolasgal.jpg

Legolas o Fangornie: „Jest stary, bardzo stary – odparł elf. – Tak stary, że ja przy nim czuję się znowu młody, a nie zdarzyło mi się to, odkąd wędruję
w wszym towarzystwie, młokosy”

„Legolasowi poleciła Galadriela rzec rak:
O, Legolasie, dobrze żyłeś w lesie
W ciągłej radości. Teraz morza strzeż się!
Gdy krzyk usłyszysz mewy o wieczorze,
Serce twe nigdy nie spocznie już w borze!”

No fajnie, fajne… Na wcześnie na japoński pojechałam i mam prawie godzine czasu do lekcji… Na szczęście w pobliżu jest kafejka internetowa, więc nie będę musiała łazić po dworzu. Choć nie zmartwiłabym się, gdyby przytrafiła mi się jakaś grypka czy coś. Ale może lepiej od przyszłego tygodnia, bo w weekend przeinstaowywany bdzie system u mnie i może NWN będą mi przez neta chodzić. Bo teraz bieda straszna u mnie… Jeśli NWN się uruchomią to wtedy dobrze, szkoda tylko, że już tak szybko jak kiedyś nie chcą chodzą… One wcale teraz nie chodzą… Na pochybel telekomunie! Argh…!

Jest godzina 7:55 a ja włączam kompa, aby zobaczyć czy obrazek na blogu się pojawił. Oczywiście, że się nie chce pojawić, a próbowałam już kilka razy. Arhg, chyba nie dane mi jest wklejać obrazki na bloga. Dupa, dupa, dupa, dupa, dupa! Bleee :/

Xell (21:43)
bose ne wytsymam mushe sie wyksycec..ale jest sa pozno….
Arashi (21:43)
cisza nocna od 22
Arashi (21:43)
masz 17 min
Xell (21:43)
O-___o
Arashi (21:43)
zresztom ja i tak po 22 tesz glosno muzy slucham
Xell (21:44)
ale lodzice obok f pokoju ush i tak slysa jak sie smieje…
Arashi (21:44)
dopiero o jakiej 1 w nocy wylaczam basy i jest ciszej
Arashi (21:44)
czym ty sie pszejmujesz?
Xell (21:44)
: ]

I motto owej rozmowy:
„Trza się za młodu wykrzyczeć, aby nie trafić do wariatkowa albo do sejmu na starość…”

CIENIE

5 komentarzy

To jest coś, co napisałam dawno temu… Sama nie wiem, czemu daję to na bloga. Choć dwie czy trzy osoby wyraziły się o tym pozytywnie… Ech, whatever…

Cienie


Spośród wszystkich cieni z mej przeszłości, które ostatnimi czasy nawiedzają myśli me, tylko jeden wydaje się wyraźny. Wysoka postać. Mężczyzna. Przystojny, ale chyba nie był mi przyjacielem. Ów człowiek, bo człowiekiem jest chyba… no właśnie, chyba… ma czarne włosy opadając na ramiona. Oczu nie widzę, ale zapewne nienawiść ma w nich swe odbicie. Co robić? Jak mam z nim postąpić? Zbliża się świt. Zjawy senne znikają powoli, rozpływają się we mgle. Nagle Nieznajomy podnosi głowę, widzę jego twarz dokładniej, jego spojrzenie… niezwykłe spojrzenie… coś próbuje mi powiedzieć… jednakże żaden dźwięk nie dochodzi do mnie. Jestem zawieszona w absolutnej ciszy. Gdzie ja jestem? Jeszcze jedno spojrzenie tych zimnych oczu. Kim jest ten mężczyzna? Śmiercią? Kiedyś zabijałam… wiele razy otarłam się o śmierć i wiele razy ją widziałam… jego…
I nagle otwieram oczy, budząc się w jasnym blasku poranka. Pot zalewa mi czoło, oddech mój staje się szybszy. Ludzie wkoło mnie są zaniepokojeni… ale… ale kim oni są? Szaleństwo mnie chyba ogarnia. Nic nie słyszę, nie mogę nic powiedzieć ani poruszyć się. Gdzie ja jestem?
Ból. Dotkliwy ból dopada mnie znienacka. Czuję, jakby mnie coś od wnętrza wypalało, rozrywało niemal. Jakby żywy ogień palił mnie od środka. Nie!!! Już dłużej nie mogę, ból staje się nie do wytrzymania, rozsadza mnie. Ktoś coś mówi, ktoś płacze, a jeszcze ktoś próbuje mnie ratować. Bezskutecznie. Nic już mi chyba życia nie uratuje. Umieram. Czuję, że umieram. Świadoma jestem swej śmierci.
I nagle zapada ciemność. Mrok gęstnieje z każą chwilą. Nie widzę nawet własnych palców u dłoni. Szepty, słyszę jakieś szepty. Strach mnie ogrania z każdą chwilą coraz większy. Ból… nie ma go… nie czuję już bólu! Ach, dzięki bogom…
Przejaśnia się. Ciemność zaczyna powoli ustępować zbawiennym promieniom. Jednak radość ma nie trwa długo. Ciemność ustąpiła lecz na jej miejsce mgła zjawiła się. Mgła? Z czymś mi się to kojarzy… ale z czym? Ostatnią rzeczą jaką pamiętam to… ciemność…
Ciemne sylwetki zaczynają wyłaniać się z mgły. Wiele ciemnych sylwetek… ale tylko jedną widzę wyraźnie… wysoki, przystojny mężczyzna o lodowatym spojrzeniu i czarnych włosach. Chyba mówi coś… ale żaden dźwięk nie dociera do mnie. Jego spojrzenie przeszywa mnie do głębi… Nagle Nieznajomy znika. Nie widzę go!
Nagle… budzę się w świetle poranka. Nic nie słyszę, nie mogę wydać z siebie dźwięku. Czuję ból…

saruman.jpg

Jesteś Sarumanem!
Cechuję cię wyjątkowa mądrość…
którą wykorzystujesz do zdobywania władzy…
Dążysz do celu po trupach i…
Nie cofasz się przed niczym…

Twoja ciemna strona… by Mith

DARGOR, SHADOWLORD OF THE BLACK MOUNTAIN

Mighty and brave is the fighter of shade
He’s prince of the darklands… Dargor his name
Adopted by Vankar, old wizard of Helm
disciple of evil he twisted his brain

Fire burns between pride and honour
Steel wild pounds in his dragonheart
Face to face with the cult of evil
Prince of lands of the darkest dream

We sing to the wind the legend of the kings
to spread our heart to the kingdom of dust
where heroes are lost, where’s reigning the shadowlord

Power and glory but for the wrong side
For his tragic past he disowned the sunlight
But Akron knows well all the truth of that day
He needs him as fighter, a warrior so brave

Fire burns between pride and honour
Steel wild pounds in his dragonheart
Face to face with the cult of evil
Prince of lands of the darkest dream

We sing to the wind the legend of the kings
to spread our heart to the kingdom of dust
where heroes are lost, where’s reigning the shadowlord


  • RSS