Przed chwilą obejrzałam (znowu) pierwszego X-mena. Chyba już wcześniej pisałam, że część II jest lepsza, ale za to w pierwszej relacje Cyklop – Wolverine są lepsze :P No np. Mistique zamieniła się w Wolverina i walczyła z orginałem. Wywiało ich gdzieś. Gdy Wolverine już walkę wygrał powrócił do reszty. No, ale Cyklop na ta: „How we suppose to be sure, that you are the real one?” Na co Wolverine odpowiedział: „You’re a dick” No i Cyklop był pewny, że to oryginalny Logan :P Albo jak Wolverine pokazał ‚fuck you’ środkowym szponem XD No wymiękam, ten film jest boski :P Jedyna ujma „Ewolucji”, tam się Wolverine i Cyklop nie żrą, jak w filmie, komiksie i I kreskówce. :P