Yes! Yes! Yes! Mój kochany komp wreszcie wrócił do domu! Ma Win2000 i wszystko działa! A na miejsce zepsutego cd-roma mam dvd!!! Mój tata jest kochany! :DDD
A zmieniając temat, niech ktoś mnie dowartościuje… Bo mam doła i wogóle… To do Pana Yosha (apropos komentarzy na blogu Fili): ja mam doła i wcale ne czuje się z nim fajnie, chce się go pozbyć, ale on nie chce się zasypać… I chodzę na spotkania i nie zamierzam z tym skończyć XD Chyba, że zacznie przychodzic osoba, przez którą mam mojego doła… Argh… Zmieńmy temat.