Jestem happy normalnie… Kupiłam se dziś „Rain Of A Thousand Flames”, czyli jedynej płyty Rhapsody, której do tej pory nie miałam na płytce, tylko w mp3 porozrzucaną na dysku… Hje, hje… A najważniejsze, że kosztowała 37 zł – o 10 zł mniej niż w Empiku i o tyle samo mniej niż wydanie limitowane „Rain…”. Tak czy siak mam – jak na razie – jedną płytę oryginalną Rhapsody mam XD To co, że to ta najmniej przeze mnie lubiana… Ale wszędzie jest najtańsza… naturalnie w Mediamarkt kupiłam… Tam płyty Rhapsody są tańsze, niż w Empiku, o 10 zł… I większość rzeczy jest tańsza…
Ale, whatever, ja nie o tym… Przeglądam se książeczkę od „Rain Of A Thousand Flames” i patrzę na podziękowania… pominę fakt, że Fabio zawsze zamyka podziękowania w jednym zdaniu… Turilli (który wygląda jak cieć ze szloły Fili XD – ne czuje jak rymuje XD) napisał ciekawe zdnie: „Olaf and the Hayer’s family: the beautiful Tarja [pozostawię to bez komentarza... lubię Nightwisha, ale aby mówić, że Tarja jest... piękna...? no, ale to tylko Turilli XD - e, chyba, że o jaką inshą Tarję chodzi :]. Tuomas and the other great guys of Nightwish; the crazy drunken guys of Sonata Arctica…”
Huh… „crazy drunken”? Hje, hje XD