arashi-kishu blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2003

Jest godzina 7:55 a ja włączam kompa, aby zobaczyć czy obrazek na blogu się pojawił. Oczywiście, że się nie chce pojawić, a próbowałam już kilka razy. Arhg, chyba nie dane mi jest wklejać obrazki na bloga. Dupa, dupa, dupa, dupa, dupa! Bleee :/

Xell (21:43)
bose ne wytsymam mushe sie wyksycec..ale jest sa pozno….
Arashi (21:43)
cisza nocna od 22
Arashi (21:43)
masz 17 min
Xell (21:43)
O-___o
Arashi (21:43)
zresztom ja i tak po 22 tesz glosno muzy slucham
Xell (21:44)
ale lodzice obok f pokoju ush i tak slysa jak sie smieje…
Arashi (21:44)
dopiero o jakiej 1 w nocy wylaczam basy i jest ciszej
Arashi (21:44)
czym ty sie pszejmujesz?
Xell (21:44)
: ]

I motto owej rozmowy:
„Trza się za młodu wykrzyczeć, aby nie trafić do wariatkowa albo do sejmu na starość…”

CIENIE

5 komentarzy

To jest coś, co napisałam dawno temu… Sama nie wiem, czemu daję to na bloga. Choć dwie czy trzy osoby wyraziły się o tym pozytywnie… Ech, whatever…

Cienie


Spośród wszystkich cieni z mej przeszłości, które ostatnimi czasy nawiedzają myśli me, tylko jeden wydaje się wyraźny. Wysoka postać. Mężczyzna. Przystojny, ale chyba nie był mi przyjacielem. Ów człowiek, bo człowiekiem jest chyba… no właśnie, chyba… ma czarne włosy opadając na ramiona. Oczu nie widzę, ale zapewne nienawiść ma w nich swe odbicie. Co robić? Jak mam z nim postąpić? Zbliża się świt. Zjawy senne znikają powoli, rozpływają się we mgle. Nagle Nieznajomy podnosi głowę, widzę jego twarz dokładniej, jego spojrzenie… niezwykłe spojrzenie… coś próbuje mi powiedzieć… jednakże żaden dźwięk nie dochodzi do mnie. Jestem zawieszona w absolutnej ciszy. Gdzie ja jestem? Jeszcze jedno spojrzenie tych zimnych oczu. Kim jest ten mężczyzna? Śmiercią? Kiedyś zabijałam… wiele razy otarłam się o śmierć i wiele razy ją widziałam… jego…
I nagle otwieram oczy, budząc się w jasnym blasku poranka. Pot zalewa mi czoło, oddech mój staje się szybszy. Ludzie wkoło mnie są zaniepokojeni… ale… ale kim oni są? Szaleństwo mnie chyba ogarnia. Nic nie słyszę, nie mogę nic powiedzieć ani poruszyć się. Gdzie ja jestem?
Ból. Dotkliwy ból dopada mnie znienacka. Czuję, jakby mnie coś od wnętrza wypalało, rozrywało niemal. Jakby żywy ogień palił mnie od środka. Nie!!! Już dłużej nie mogę, ból staje się nie do wytrzymania, rozsadza mnie. Ktoś coś mówi, ktoś płacze, a jeszcze ktoś próbuje mnie ratować. Bezskutecznie. Nic już mi chyba życia nie uratuje. Umieram. Czuję, że umieram. Świadoma jestem swej śmierci.
I nagle zapada ciemność. Mrok gęstnieje z każą chwilą. Nie widzę nawet własnych palców u dłoni. Szepty, słyszę jakieś szepty. Strach mnie ogrania z każdą chwilą coraz większy. Ból… nie ma go… nie czuję już bólu! Ach, dzięki bogom…
Przejaśnia się. Ciemność zaczyna powoli ustępować zbawiennym promieniom. Jednak radość ma nie trwa długo. Ciemność ustąpiła lecz na jej miejsce mgła zjawiła się. Mgła? Z czymś mi się to kojarzy… ale z czym? Ostatnią rzeczą jaką pamiętam to… ciemność…
Ciemne sylwetki zaczynają wyłaniać się z mgły. Wiele ciemnych sylwetek… ale tylko jedną widzę wyraźnie… wysoki, przystojny mężczyzna o lodowatym spojrzeniu i czarnych włosach. Chyba mówi coś… ale żaden dźwięk nie dociera do mnie. Jego spojrzenie przeszywa mnie do głębi… Nagle Nieznajomy znika. Nie widzę go!
Nagle… budzę się w świetle poranka. Nic nie słyszę, nie mogę wydać z siebie dźwięku. Czuję ból…

saruman.jpg

Jesteś Sarumanem!
Cechuję cię wyjątkowa mądrość…
którą wykorzystujesz do zdobywania władzy…
Dążysz do celu po trupach i…
Nie cofasz się przed niczym…

Twoja ciemna strona… by Mith

DARGOR, SHADOWLORD OF THE BLACK MOUNTAIN

Mighty and brave is the fighter of shade
He’s prince of the darklands… Dargor his name
Adopted by Vankar, old wizard of Helm
disciple of evil he twisted his brain

Fire burns between pride and honour
Steel wild pounds in his dragonheart
Face to face with the cult of evil
Prince of lands of the darkest dream

We sing to the wind the legend of the kings
to spread our heart to the kingdom of dust
where heroes are lost, where’s reigning the shadowlord

Power and glory but for the wrong side
For his tragic past he disowned the sunlight
But Akron knows well all the truth of that day
He needs him as fighter, a warrior so brave

Fire burns between pride and honour
Steel wild pounds in his dragonheart
Face to face with the cult of evil
Prince of lands of the darkest dream

We sing to the wind the legend of the kings
to spread our heart to the kingdom of dust
where heroes are lost, where’s reigning the shadowlord

(to taki mały test :)

No dobra, nie chce mi się robić laya narazie… Zaraz, zaraz, nie będę nikogo oszukiwać… Nie tyle mi się nie chce, co nie wiem jak to zrobić. Tak, tak tu i teraz przyznaję się, że nie mam pojęcia jak to zrobić… Och „whatever” jak to mawia Squall…


  • RSS