No fajnie, fajne… Na wcześnie na japoński pojechałam i mam prawie godzine czasu do lekcji… Na szczęście w pobliżu jest kafejka internetowa, więc nie będę musiała łazić po dworzu. Choć nie zmartwiłabym się, gdyby przytrafiła mi się jakaś grypka czy coś. Ale może lepiej od przyszłego tygodnia, bo w weekend przeinstaowywany bdzie system u mnie i może NWN będą mi przez neta chodzić. Bo teraz bieda straszna u mnie… Jeśli NWN się uruchomią to wtedy dobrze, szkoda tylko, że już tak szybko jak kiedyś nie chcą chodzą… One wcale teraz nie chodzą… Na pochybel telekomunie! Argh…!